Wimbledon staje się coraz bardziej na pierwszym planie i jest to jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń wielkoszlemowych w kalendarzu sportowym. Fani naturalnie skupią się na największych gwiazdach, wybierając faworytów, ale z drugiej strony brytyjskie gwiazdy nadal będą cieszyć się ogromnym poparciem.
W zeszłym roku w singlach mężczyzn i kobiet wystartowała rekordowa liczba 23 brytyjskich zawodników i zawodniczek, co stanowiło największą reprezentację gospodarzy od prawie 20 lat. Co ciekawe, siedmiu brytyjskich tenisistów awansowało do drugiej rundy, co jest najlepszym wynikiem Wielkiej Brytanii w historii turniejów wielkoszlemowych od Wimbledonu w 1997 roku.
Chociaż w okresie poprzedzającym Wimbledon i w trakcie turnieju oczekiwania wobec brytyjskich tenisistów nieuchronnie rosną, na kogo warto zwrócić szczególną uwagę? Przejrzeliśmy listy startowe i wybraliśmy kilku zawodników oraz zawodniczki, którzy mają największe szanse na osiągnięcie dobrego wyniku.
Spis treści
Kluczowe wnioski
- Wimbledon przynosi brytyjskim fanom tenisa nową nadzieję.
- Jack Draper i Cameron Norrie są głównymi nadziejami męskiej reprezentacji.
- W drabince kobiet wyróżniają się Emma Raducanu i Katie Boulter.
- Korty trawiaste mogą odpowiadać kilku brytyjskim tenisistom.
- Rynki zakładów mogą oferować atrakcyjne kursy nie tylko na głównych faworytów.
Drabinka turniejowa mężczyzn – Jack Draper
Po osiągnięciu w zeszłym roku najlepszego w karierze czwartego miejsca, sezon Jacka Drapera został zniweczony przez kontuzję, w wyniku czego spadł on w światowym rankingu (w chwili pisania tego tekstu zajmuje 112. miejsce).
Mimo to ma na koncie kilka sukcesów na kortach trawiastych. Do najważniejszych momentów w jego karierze należało zwycięstwo nad Carlosem Alcarazem w Queen’s Club w 2024 roku – była to jedyna porażka Hiszpana na tym turnieju – oraz zwycięstwo w turnieju Stuttgart Open w tym samym roku.

Włączając Andy’ego Murraya do swojego zespołu trenerskiego na sezon na trawie, Draper stworzył coś, co wydaje się naturalnym połączeniem mistrza i ucznia brytyjskiego tenisa. Draper może czerpać z wiedzy i doświadczenia trzykrotnego zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych, Murraya, ale sam również posiada cechy niezbędne do odniesienia sukcesu na trawie.
Błyskawiczny serwis w połączeniu z niszczycielską grą z linii końcowej sprawia, że gdy jest w szczytowej formie, potrafi pokonać większość przeciwników w drabince turniejowej. W turniejach rozgrywanych na trawie Draper miał w momencie pisania tego tekstu współczynnik zwycięstw na poziomie 67,91 TP6T (19-9), co sugeruje, że na tej nawierzchni czuje się najlepiej.
Ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, czy jego organizm wytrzyma trudy turnieju wielkoszlemowego w sytuacji dużego obciążenia, ale przyciąga on już sporą uwagę wielu z najlepsze brytyjskie serwisy bukmacherskie. 10bet, Na przykład bukmacher wycenił szanse Drapera na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej na 25 do 1, co sugeruje, że jest on w stanie osiągnąć znaczący sukces, i z pewnością fascynujące będzie obserwowanie, jak mu pójdzie.
Drabinka turniejowa mężczyzn – Cameron Norrie
Choć jego styl gry może czasami wydawać się niekonwencjonalny, Cameron Norrie uwielbia Wimbledon. W zeszłym roku odpadł w ćwierćfinale po przegranej z Alcarazem, ale z pewnością będzie chciał poprawić swój wynik z 2022 roku, kiedy dotarł do półfinału.
Norrie, obecnie jedyny brytyjski tenisista plasujący się w pierwszej setce światowego rankingu (w momencie pisania tego tekstu zajmował 29. miejsce), nieuchronnie znajdzie się w centrum uwagi jako największa nadzieja gospodarzy i od pewnego czasu stara się osiągać dobre wyniki.
Norrie, dysponujący niskim, ślizgającym się uderzeniem z bekhendu, imponuje wytrzymałością i nigdy nie uznaje się za pokonanego. Awans do finału będzie dla niego nie lada wyzwaniem, biorąc pod uwagę, że będzie to dla niego zupełnie nowy etap. Kurs 150/1 oferowany przez bukmacher kryptowalutowy BetOSpin można by pomyśleć, że jest on kompletnym outsiderem, ale jego gra jest na tyle dobra, że bez problemu awansuje do drugiego tygodnia turnieju.
Drabinka kobiet – Emma Raducanu
Wszyscy z niecierpliwością czekamy, aż Emma Raducanu nabierze rozpędu w swojej karierze. Od czasu jej oszałamiającego triumfu w turnieju wielkoszlemowym US Open w 2021 roku pojawiło się wiele pytań bez odpowiedzi oraz krytycznych uwag pod adresem tej 23-latki.
Połączenie kontuzji i ciągłych zmian trenerów sprawiło, że Raducanu znalazła się pod jeszcze większą lupą, ale w przeszłości osiągała dobre wyniki na Wimbledonie.

Dwa awanse do 1/8 finału w czterech występach w SW19 sugerują, że Raducanu ma potencjał, by wejść na wyższy poziom. W zeszłym roku w trzeciej rundzie znakomicie zaprezentowała się w meczu z Aryną Sabalenką, zmuszając liderkę światowego rankingu do defensywy, zanim ostatecznie przegrała 7-6, 6-4.
Gra Raudcanu jest niezwykle wszechstronna, a kiedy gra na pełnych obrotach, bardzo trudno jest ją pokonać. Potrafi błyskawicznie przechodzić z obrony do ataku, a jej forhend jest często niezawodny.
Kurs wynoszący około 40 do 1, oferowany przez większość serwisów bukmacherskich, wydaje się dość kuszący, a nie byłoby niczym dziwnym, gdyby udało jej się nieco namieszać wśród czołowych postaci kobiecej piłki nożnej.
Drabinka kobiet – Katie Boulter
Można by uznać ją za jedną z najgroźniejszych zawodniczek na tej nawierzchni, więc zastanawiające jest, że Katie Boulter nie wyszła poza trzecią rundę na Wimbledon. Najlepiej radzi sobie, grając z silnym topspinem, a jej płaski pierwszy serwis pozwala jej zdobywać punkty bez wysiłku. Jednak w decydujących momentach często nie udaje jej się sprostać wyzwaniu.
Chociaż Boulter miała trudności w drodze do drugiej rundy French Open, gdzie odpadła po przegranej z Anastasią Potapową, to trawa jest nawierzchnią, na której czuje się najlepiej. Boulter rozkwita, czerpiąc energię z kibiców, i może okazać się czarnym koniem turnieju.
Wydaje się, że większość platform nie jest przekonana co do Boulter’…biorąc pod uwagę, że jej kurs wynosi około 150 do 1. Jeśli jednak zdoła się zmobilizować i zwiększyć intensywność gry, może okazać się czarnym koniem.
Podsumowanie
Jeśli chodzi o turnieje wielkoszlemowe, brytyjscy tenisiści przechodzą obecnie dość trudny okres. French Open był już trzecim z rzędu turniejem wielkoszlemowym, w którym żaden z brytyjskich graczy nie zdołał awansować do drugiego tygodnia rozgrywek, co z pewnością tylko pogłębiło wątpliwości co do braku rezerw w brytyjskim tenisie.
Wimbledon budzi jednak nową nadzieję i wciąż są powody do optymizmu. Draper i Norrie będą przewodzić drużynie mężczyzn i nie należy ich lekceważyć, mimo że po drodze napotkają poważne przeszkody, a mianowicie Jannika Sinnera.
W drabince kobiet Raducanu i Boulter wydają się być faworytkami, a wszystko sprowadza się do tego, czy ta dwójka ma wystarczającą wiarę w swoją grę, by namieszać w turnieju i dotrzeć daleko. Tak czy inaczej, Wimbledon zawsze obfituje w mnóstwo okazji do obstawiania, więc gracze powinni na bieżąco śledzić zmiany kursów w naszych ulubionych serwisach bukmacherskich, aby niczego nie przegapić.
Najczęściej zadawane pytania dotyczące brytyjskich zawodników, którzy mogą zabłysnąć na Wimbledonie
Na których brytyjskich tenisistów powinni zwrócić uwagę gracze podczas Wimbledonu?
Jack Draper i Cameron Norrie to najciekawsi brytyjscy tenisiści, na których warto zwrócić uwagę.
Dlaczego Jack Draper jest faworytem do zwycięstwa na Wimbledonie?
Draper charakteryzuje się potężnym serwisem, solidną grą z linii końcowej oraz sprawdzonymi wynikami na kortach trawiastych.
Czy Cameron Norrie zajdzie daleko na Wimbledonie?
Tak. Norrie już wcześniej dochodziła do późniejszych etapów turnieju i ma wystarczającą wytrzymałość, by sprawić kłopoty silnym przeciwnikom.
Czy Emma Raducanu jest faworytką-czarną owcą na Wimbledonie?
Raducanu zaprezentowała się obiecująco na SW19 i może okazać się opłacalnym wyborem, jeśli zachowa formę i pewność siebie.
Dlaczego Katie Boulter jest uważana za groźną zawodniczkę na trawie?
Boulter ma mocny serwis, silny topspin i zazwyczaj dobrze czuje się na kortach trawiastych.
Wiadomości dotyczące zakładów